Orange.
Tym razem nie szarości i czernie, a mocny kolor pomarańczowy. Bluzę parę dobrych lat temu kupiłam w second handzie i niedawno, całkiem przez przypadek znowu wpadła w moje ręce. Patrzyłam na nią z niedowierzaniem, że nadal ją mam ;D O kurteczkę bardzo długo walczyłam, żeby ją mieć i co najważniejsze? Mam ją :) Kabaretki. Temat długi i zapewne mnóstwo opinii na ich temat. Moim skromnym zdaniem intrygujące, zmysłowe i kobiece. Chokery ostatnio narobiły niezłego szumu w śród biżuterii. Powiedziałabym nawet, że królują. Na mojej szyi znalazł się jeden z delikatniejszych, z drobnym krzyżykiem. Jak już większość z Was wie nie jestem fanką biżuterii.. ale muszę przyznać, że chokery przemówiły do mnie ;p Ja swoje maleństwa znalazłam w Wega Srebro . zdjęcia : Luizness