JAK ZACZĄĆ OD ZERA?!

Każdy z nas wie, że początki nigdy nie są proste. Postanowienia słowne przychodzą nam bardzo łatwo, ale kiedy przychodzi moment, żeby te postanowienia zacząć realizować to pojawiają się schody.. Ciężko jest ruszyć tyłek, nie słuchać komentarzy dookoła, a przede wszystkim przyzwyczaić się do nowych nawyków. 

Ciężko jest Ci znaleźć motywacje? Nic dziwnego. Po pierwsze nie wiesz pewnie od czego zacząć, po drugie nie chce Ci się, a po trzecie człowiek tak bardzo rozleniwia się, że często nie ma szans, żeby zrobić coś po za swoimi obowiązkami.  
Z doświadczenia wiem, że trudniejsze są powroty niż zaczynanie od samego początku. Kontuzja zmusiła mnie do pół rocznej przerwy. Po tak długiej przerwie musiałam w sumie zacząć wszystko od początku. Na nowo musiałam znaleźć motywacje. Ale wiecie co? Wzięłam się w garść i już wiem jak zacząć od zera, a co więcej? Naprawdę da się to zrobić !



Po pierwsze to motywacja! 
Moim zdaniem zdjęcia/filmiki to jest coś co zawsze ratuje tyłek. Wystarczy wejść na popularne strony czy też instagram, albo najprościej wygooglować konkretne hasła. W sieci jest mnóstwo zdjęć przedstawiające wysportowane sylwetki, metamorfozy dziewczyn czy chociaż by piękne kolorowe posiłki. Zdrowe odżywianie nie musi być wcale nudne i nie musi kończyć się na owsiance, sałacie i wodzie! 
Wiem, że według Was mam prościej, bo jestem już szczupła i zgadzam się z Wami, ale mi nie wystarcza fakt, że jestem szczupła. Ciało jest fajne wysportowane, kiedy jest jędrne i wygląda zdrowo, a to nawet mi czasami ciężko jest utrzymać;p A największą motywacją później są efekty, które powoli zaczniecie osiągać :) 



Po Drugie!
Musisz sobie dać kopniaka w tyłek i trochę się zmusić do tego. Jak już wspominałam początki są trudne, ale wierzcie mi, że są warte późniejszych efektów. Zrób to bez planowania, odkładania, bez tłumaczenia i szukania wymówek. Wiecie ilu z nas tak robi? Od jutra, od poniedziałku, po świętach, od nowego roku, dzisiaj jescze kebaba zjem, to jutro zacznę. Śmiesznie to brzmi prawda? Dlaczego nie od teraz już ? Chyba nie chcesz tak samo szukać wymówek ? Więc rusz tyłek, załóż dres i do dzieła !



Po trzecie!
Bez organizacji będzie ciężko. Zaplanuj sobie ile razy w tygodniu chcesz trenować. Dopasuj trening do swojej sylwetki w zależności jaki efekt chcesz osiągnąć. Kiedy będziesz miała więcej energii, przed czy po pracy. Poproś przyjaciółkę, żeby Ci przypominała o treningu i motywowała. Zastanów się co jesz każdego dnia, co powinnaś zmienić w swojej diecie. Ale pamiętaj, żeby nie popaść w paranoje !:p




Co najważniejsze? Powtarzaj to i przyzwyczaj się. Niech stanie się to Twoją przyjemnością, a nie obowiązkiem :) Musicie mi uwierzyć na słowo, że z czasem wejdzie wam w to taki nawyk, że nie będziecie sobie wyobrażali swojego tygodnia bez żadnego treningu. Pamiętajcie! Efekty są najlepszą motywacją, ale żeby ją mieć trzeba na początku się zmusić :)


Dzisiaj na sobie mam luźne szorty z H&M, czarny top z New Yorkera i jedne z wygodniejszych butów Nike:) 

Jak wyglądasz tak się czujesz, dlatego strój na trening także jest ważny.



Tutaj znajdziecie, krótki filmik zapowiadający moje krótkie treningi Klik! :)

Zdjęcia: @snemy

Komentarze

  1. Na poczatku to przymus, najlepiej zeby sobie kazda osoba obrala jakis cel. A z czasem to stanie sie waszym przyzwyczajeniem bo energia was bedzie roznosic. Pozdrawiam to moje zdanie prosze sie nie czepiac ;P ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Brak ubrania na ciele.

Kultura ludowa to coś fajnego

WegaSrebro